Po pierwsze - odwalcie się od Smudy

Serio.
Jeżeli uważacie, że wymagał od Chaveza zbyt dużo (dziesięć minut przetrzymywania piłki, odbiory etc.), to macie problem. Gdyby podobny numer odwalił Burdeński, Czekaj albo Uryga to byście ich zjedli. Problem w tym, że
podobne jaja Osman odwala w obronie. Idzie na raz, do tego często sankami. Tak więc nie nadaje się on nie tyle na DP, co w ogóle do ekstraklasy.
Jak mu wyjdzie odbiór to OK, w przeciwnym wypadku kartka i wolny/karny. To jest tykająca bomba zegarowa i nie stał się nią teraz - był nią zawsze.
Druga sprawa, o której niektórzy (tak jak Ogryzek) wygodnie zapominają -
to co odwalił Miśkiewicz to podobny poziom partactwa. Gdybym miał wystawiać noty w skali 1-10, to jemu dałbym za piątkowy mecz -1 ("pomyliłeś gościu ligi").
Jeżeli pojawi się okazja, to warto się Osmana pozbyć. Problem, że jak dotąd nie pojawiła się, mimo że chcemy go sprzedać od dwóch lat. Zgadnijcie dlaczego...
Zgadzam się z Ogryzkiem, że lepsi są Nalepa, Czekaj czy Uryga jako rezerwowi stoperzy. Lepsi
piłkarsko. Fizycznie znacznie słabsi od Chaveza, ale nie wodzą nieustannie sędziego na pokuszenie (Czekaj już się chyba poprawił jeżeli chodzi o głupie faule).
Od dawna twierdziłem, że zarówno Wilk, jak i Chavez powinni nas opuścić. Są po prostu słabi. Po pierwszym nie płakałem (wręcz przeciwnie), drugiego też z chęcią pożegnam. Obu wymieniłbym na porządnego bramkarza, gratis dorzucając Miśkiewicza.