Elefant napisał(a):

Chavez przychodził do nas kiedy celem było coś więcej niż zrównoważenie budżetu na poziomie średniaka z pierwszej ligi. Był reprezentantem kraju, uczestnikiem mistrzostw świata. Co więcej początki jego gry były obiecujące. Potem zaliczył jak wszyscy obcokrajowcy w Wiśle lot koszący do poziomu obecnego. Czyli słabego. Też chętnie bym go zamienił (zwłaszcza w kontekście jego gry w reprezentacji), gdyby była jakakolwiek nadzieja, że w zamian przyjdzie ktoś sensowny a nie syn znajomej kuzyna żony. A jedynym "plusem" będzie zejście z budżetu.
Ośmiu na dziesięciu rozgarniętych piłkarsko kibiców nie wystawiło by nigdy Chaveza na pozycji defensywnego pomocnika. Nigdy. Nie każdy stoper nadaje się na DP.
Ale nie Smuda. Przypadek ?
.
|
Wątek o młodych to dygresja - zostawmy go na razie.
Myślę że nadzieja że ktoś sensowny przyjdzie jest ale nie w sytuacji gdy szukamy piłkarzy w przedziale do max 100 euro rocznie a mamy zablokowaną kasę przykładowo w 4 obrońcach (Głowacki, Bunoza, Jovanović, Chavez) gdzie każdy ma powyżej 150 tysięcy euro rocznie. A tymczasem brakuje kasy na ofensywnych piłkarzy.
Smudzie udało się wkomponować Bonoze i Jovanovica w blok obronny i to działa, ale przy naszej bidzie z nędzą ciężko dawać blisko 200 tysięcy rocznie Chavezowi co to tylko jeździ na dupie jako rezerwowemu. Rezerwowymi będzie Czekaj, Uryga czy inny młody albo no name z Nigerii. Bo nie ma kasy.
Tym bardziej że Smuda nie widzi dla niego miejsca w 11. Chavez jak kilku innych piłkarzy jak zauważyłeś to pozostałość po innych czasach. Czasach eldorada finansowego a nie biedowania. Chłop się lansuje od lat w kadrze i jakoś nikt go nie chce.
Gramy o inne cele (
przetrwanie klubu) a nie o puchary i ja żadnego sentymentu nie mam do Chaveza (każdego zresztą piłkarza) który drogo kosztuje a gówno daje. Liczy się Wisła a nie pan Chavez czy Małecki dla mnie.
Przetrwajmy ten trudny okres bo inaczej stoczymy się jak Widzew albo co gorsze ŁKS.
BTW
Smuda już zapoznał się empirycznie z mało zwrotnym klocem Chavezem i więcej tego błędu nie popełni wystawiając go jako DP. Może gdyby Chavez był u nas w czasie przygotowań Smuda szybciej wpadłby na to że gość jest jednowymiarowy piłkarsko.