Drozd napisał(a):

Chavez to stoper który potrafi iść na raz 10 razy w meczu i za każdym razem trafiać w piłkę do tego jest szybki jak się rozpędzi i nieprzestawialny. To są jego zalety, które może wykorzystać grając na swojej pozycji. Jak go wpuścili na pozycję gdzie zalety zamieniają się w wady to nie jego wina, że faulował. Mógł go Smuda wpuścić na bramkę pewnie by ten strzał obronił.
I żaden to mój idol, tylko jeden z trzech stoperów jakich mamy, głowa łapie kontuzje albo kartki (przed legią na 90%) i zostajemy bez obrony. To, że tyle zarabia to nie ma nic do rzeczy. Może poza tym, że można go dobrze sprzedać, a nie za grosze.
Oczywiście jeżeli myślimy o czymś więcej niż 8 miejsce w lidze. Bo jeżeli nie to faktycznie po co na porządni zawodnicy. Sprowadźmy kilku z okręgówki za skrzynkę mineralnej i nie będziemy się czepiać bo są słabi i tani.
ps. Gybyś wpuścił Czekaja na DM kiedy właśnie organizowana jest obrona Częstochowy to pewnie by się połamał albo wkręcił w ziemię. Niestety pomocnik na stoperze da radę, stoper w pomocy zrobi sobie krzywdę.
|
Chavez to piłkarz który potrafi iść na raz 10 razy w meczu z czego 4 to faule a jeden to ewidentna czerwień.
Chavez jest szybki statystycznie w co drugim meczu. Często jest wolny jak czołg. Jego główną zaletą jest siła i spychanie przeciwnika ciałem. W walce o górne piłki "nielot" jest za ciężki żeby wyskoczyć. Bunoza czy Głowaci grają dużo lepiej w powietrzu. To jest rzeczywisty opis Chaveza a nie twój "życzeniowy" opis.
Nie jest to jakiś nadludzki gracz żeby był trudny do zastąpienia. Taki Phibel z Widzewa ten sam poziom a sporo tańszy. I co ważniejsze stale obecny w kadrze a nie w rozjazdach.
Więc nie demonizuj roli Chaveza w zespole bo to śmieszne. Miał swoje dobre mecze ale równie tyle słabych czy wręcz bardzo słabych.
Rozumiem że wg Ciebie gość to "jednokomórkowiec" co ma problemy żeby 15 minut zagrać na innej pozycji? Nie przesadzasz trochę? A już argument z tym bramkarzem to za przeproszeniem z "dupy". Nie raz stoperzy grają i w ataku, w drugiej linii bo taka jest potrzeba. Nikt od Chaveza nie oczekiwał cudów.
A co do młodych, no cóż wolałbym z 15 młodych z niższych lig wziętych do zespołu niż 1 Chaveza. A tak to się rozkłada - jego pensja to utrzymanie więcej niż kilkunastu młodych. Z czego kilku by odpaliło. My nie gramy o nic więcej niż pierwszą 8 i gracz z takim kontraktem nie dający prawie nic nie jest na potrzebny. Nie rób z niego niezastąpionego piłkarza bo jak widać spokojnie od początku sezonu radzimy sobie bez niego.