Ogryzek napisał(a):

W ogóle chodząca niewinność. 3 faule sprokurował w 10 minut dając Jagiellonii szansę na stały fragment gry. W końcu im wyszło. To nie przpadek u nielota takie zachowanie a reguła.
Rozumiem że dla innych piłkarzy też jesteś tak wyrozumiały? Będę trzymał za słowo.
Piśniesz raz na Małeckiego, Brożka czy Bunoze a hipokrytą cię nazwę.
|
A to jakieś zaskoczenie? Odkąd jest u nas wiadomo, że idzie na raz, jak gra stopera to zwykle jego interwencja następuje w finalnym etapie akcji i albo wybije piłkę albo fauluje. Smuda wpuścił go do środka przy obronie wyniku i tylko właśnie Smuda jest na tyle prosty żeby nie przewidzieć efektu.
Proste pytanie. Miał tego strzału nie blokować? Zaryzykował i sfaulował, ale od wolnego do bramki jeszcze daleka droga, a wszyscy po nim jadą jakby walnął swojaka. Tak jak mówię moim zdaniem jego udział przy tej konkretnej bramce to 10% bo łatwiej niż zablokować bez faulu ten strzał było i stanąć porządnie w murze i odbić lecącą prosto w bramkarza piłkę.
Jeżeli mówisz o wyrozumiałości to jaki jest jej poziom w stosunku do muru i bramkarza, nie mówiąc o Smudzie? Moim zdaniem zbyt duży zwłaszcza w zestawieniu z połajanką która dotyka Chaveza.
Savik napisał(a):

��
Wiesz, widzenie wszędzie teorii spiskowych to choroba ... Nazywa sie paranoja ...
|
Kolega poniżej Ci wyjaśnił, moje podejrzenie wynikało z wcześniejszych wypowiedzi Smudy na temat Osmana, ale może faktycznie można wpuszczenie buldożera do środka wytłumaczyć najprościej...