Wyświetl pojedynczy post
!!IRIVER!!
Senior Member
 
Od: 08.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#96
Stary 10.08.2013, 14:38
Powiedzmy sobie szczerze - kadrowy potencjał Wisły jest dużo niższy niż potencjał pucharowicza, Lecha, a biorąc pod uwagę ambicję i zawziętość z jaką gramy, jestem zdania, że na dzisiaj moglibyśmy ich pokonać. (oczywiście to tylko gdybanie).

Wczorajszy mecz - niezły. Momentami ręce składały się same do oklasków. Wróciły też takie pozytywne emocje na stadion, widać że trybuny są z Wisłą, mimo wciąż dość niskiej frekwencji, jest jakoś inaczej, da się odczuć, że mamy "nowe rozdanie". W pewnym sensie miałem wrażenie, że z każdą minutą ten doping pchał ich do przodu - szkoda, że po bramce nie poszli za ciosem, ale jak to zwykle bywa: mądry Polak po szkodzie. Najbardziej zbudowany jestem naszą grą w obronie, poza tym fatalnym błędem przy stałym fragmencie, z którego padł gol, wyglądało to pozytywnie: Głowacki jak za dobrych lat, Bunoza na skrzydle czyścił wszystko, Jovanović też sobie radził, Burliga dużo włączał się do przodu, ale mimo wszystko nadal traktuję go jako pomyłkę, jego technika użytkowa jest koszmarna...

Martwi też postawa Ostoji i Nalepy. Obaj są przeciętni, by nie powiedzieć, że słabi. Gra do przodu powoli się zazębia i mam nadzieję, że z meczu na mecz będzie jeszcze lepiej. Na ten moment rozczarowuje mnie trochę Sarki - jest dużo wolniejszy i mniej zaangażowany w grę niż wiosną. U Małeckiego lekki progres, co ważne strzelił gola. Brożek z Boguskim rozumieją się dobrze, a Chrapek i Garguła od czasu do czasu grają coś niekonwencjonalnego...

Oby szło to w takim kierunku jakim idzie - czekam na Guerriera!
Co z Frycem, czy wie ktoś?
Odpowiedz cytując