FraMat napisał(a):

No to dalej podniecajcie się jak to świetnie gramy.
Zaklinajcie rzeczywistość.
Cieszcie się z wyśmienitej formy i wyśmienitego poziomu.
To, że wczorajszy mecz był najlepszym meczem Wisły od bardzo dawna nie zmienia niczego w tym, co napisałem. Napisałem, ze lepiej grali niż za Kulawika i Probierza?
Lepiej.
Jednak nadal było to pod wzgledem piłkarskim bardzo kiepskie.
|
Rozumiem - idąc dla przykładu na mecz Okocimskiego Brzesko albo Garbarni wymiotujesz ze wstrętem... bo nie grał jak Bayern?
A czy w ogóle mógł zagrać jak Bayern przeciw Barcelonie? Pana FraMata gówno to obchodzi bo wszak Okocimski grał słabo. No czyż nie? Bo Bayern to gra! A Piwosze grali żenadę. I nie ma znaczenia że najsłabszy zawodnik z pierwwszej 18 Bayernu kosztuje tyle co 3 letni budżet Okocimskiego...
Nie można stosować jednej skali - lepiej patrzeć na potencjał (możliwości kadrowe) i względem tego określać grę. Inaczej popadniesz w absurd nie rozróżniania dobrej gry przez MU i Wisłę żądając tego samego od piłkarzy z dwóch innych światów piłkarskich.
Obecna Wisła ma kadrę na granicy pierwszej 8. I jeśli gra coś więcej to znaczy że gra dobrze. Jak będziemy mieć lepszych/droższych piłkarzy to wtedy taki mecz jak wczorajszy będzie można nazwać przeciętnym. Jak będziemy mieć bardzo dobrych piłkarzy/bardzo drogich piłkarzy wczorajszy mecz możemy nazwać słabym.
Jeśli tego nie rozumiesz to nie oglądaj i nie prowokuj swoimi wpisami jak tetchris czy iny "obiektywny osioł".