FraMat napisał(a):

Remis nikogo nie krzywdzi. To zdanie Stokowca to prawda.
Wisła grała beznadziejnie.
Owszem, było trochę biegania, trochę ambicji, poza tym cięzkie nogi, brak precyzji, brak myślenia, brak ustawiania się, brak wychodzenia na pozycję (po co Smuda ćwiczy z nimi grę w dziada skoro nawet tego nie są w stanie pokazac na boiksu?), brak zazębiania się akcji, za częste podnoszenie piłki i granie górą.Brak solidnych wykonawców.
Zaledwie kilka dobrych akcji dających nadzieję na przyszłość.
Poza tym zęby bolą od patrzenia na ten chaos.
Rozumiem, że wygląda to trochę lepiej niż za Kulawika, ale nie rozumiem czym się zachwycać.
Od 80 minuty było widać, że w końcu Jaga wciśnie coś, bo naszym piłkarzom już brakowało sił do potrzymania piłki dłużej.
|
Żałosne to co piszesz. Mamy skład jaki mamy a tu wymagania "wielmoża" FraMata iście "barcelońskie"
Zauważyłeś jakimi piłkarzami dysponujemy? Zauważyłeś że Maaskant w porównaniu ze Smudą miał komfort pracy i sporo więcej lepszych piłkarzy? Nie widzisz że my walczymy o pierwszą 8 a nie o LM? Czy może byłeś 3 lata za hibernowany i się obudziłeś? Więc witaj hibernatusie
BTW
Najpierw "updejtuj" ostatnie wydarzenia w Wiśle a potem dopiero pisz.