Grantar napisał(a):

Sorky Volfy ale od początku czepnąłeś się tego Miskiewicza jakby ci wyjadł kiełbasę z żurka .....
Nie jesteś obiektywny. Popełnił pół błędu (dalej twierdze że połowa bramkarzy nie poradziłaby sobie z tym strzałem). Mur dziurawy strzał z całej pyty. MIsiek zasłonięty.
Zadziwiająco wiele bramek pada po strzale w środek bramki.
Kotorowski ostatnio walił dużo większe babole ale nikt go nie skreśla mimo że nie ratuje punktów Lechowi tak jak Misiek ostatnio Wiśle.
Zgadzam się że Miśkiewicz jest cienki w 1 elemencie: gra na przedpolu. Ale wczoraj akurat tego nie zademonstrował.
Co do Chaveza: walczył - reszta już człapała - to go trochę usprawiedliwia
|
Chavez walczył ?! Chyba oglądaliśmy dwa różne spotkania. Miał pomóc drużynie a sprowokował rzut wolny, po którym Jagiellonia wyrównała. Jak zwykle "przemyślane" sanki Chaveza...
Szkoda tych punktów jak cholera.