jaszczur90 napisał(a):

|
Wszyscy macie pretensje do Chaveza o stratę bramki, a czemu nie oskarżacie piłkarzy, którzy stali na murze? Stało ich tam mnóstwo i jak można było pozwolić , że między zawodnikami przeszła sobie spokojnie piłka.
|
Bo u Chaveza takie wejścia i
bezmyślne faule to recydywa. W zeszłym sezonie czerwień z Widzewem. Teraz bezmyślny faul. A recydywa jest podwójnie karana.
(W samym meczu z Jagiellonią z 3 razy jechał na dupie na kartkę)
Mamy sporo słabych piłkarzy w kadrze, ale nawet taki Burliga mniej naraża zespół na stratę punktów w meczu niż "rozjuszony bawół" Chavez. A bezmyślności nie trawie wyjątkowo. Słabe umiejętności prędzej wybaczę.
BTW
Pieniądze mają znaczenie. Ma znaczenie efektywność piłkarza, tak jak zwykłego pracownika w firmie. Jeśli ktoś zarabia więcej musi dawać więcej. Jedyny miernik.