Ogryzek napisał(a):

|
To prawda, ale przynajmniej się nie szlaja po świecie i zarabia grosze. Za taką kasę jaką bierze Chavez wymagam więcej niż przyzwoitej gry.
|
To bez znaczenia. Chavez gra jak umie, Miśkiewicz gra jak umie. Obaj są ciency i do wymiany.
gigant napisał(a):

|
Jak Miskiewicz ratował wynik w poprzednich wszystkich trzech meczach był super, teraz nagle jest chu.jowy. Tutaj większośc jest chu.jowa a forum trwa już ponad 12 lat.
|
Nie był super. Kilka dobrych/bardzo dobrych interwencji na linii - OK. Pomógł drużynie. Problem w tym, że każdy bramkarz ma takie mecze.
Nie zmienia to jednak faktu, że Miśkiewicz jest cienki jak sik pająka i będzie nas kosztował dużo punktów. Pawełek przy nim to bramkarski geniusz.
Jak można stać na środku i sparować piłkę
do bramki? Jakby wspomniany wcześniej Pawełek odwalił coś takiego, to zostałby zjedzony żywcem przez "Weszło" i forumowych znawców.
Przy czym nie twierdzę, że straciliśmy punkty tylko przez bramkarza. Cała drużyna dała się zepchnąć, a Chavez zrobił swoje. W czwartek pisałem na SB: "Chavez na DP. Jak pokaże sanki przy czterdziestu stopniach to będzie coś!". Wtedy to wydawało mi się zabawne...
Reasumując - jeżeli gdzieś obecnie potrzebujemy wzmocnienia, to na pozycji bramkarza. Nie przyjdzie nikt lepszy - będą od czasu do czasu atrakcje takie jak dzisiaj i kilka(naście?) punktów mniej.
Może pora na Bieszczada?