sanderuss napisał(a):

No tak tylko że eurostat ma tez inne wyliczenia. A biorąc pod uwage ze banda chyżego rója musi zdawac raporty do komisji europejskich to wychodzi na to że ktoś albo mija sie z prawdą (zamierzenie bądź nie) albo nie wie co robi. Albo, opcjonalnie, i jedno i drugie. No bo na przykład według eurostatu dług publiczny wynosi 57,3% a według gus/mf 54,1%. Wiem że inne terminologie i tak dalej, ale różnica wynosząca kilkanaście miliardów PLN?
I opis sytuacji wg prof Gomółki (BCC)
|
Metodologia inna i potrzeby inne. Nam zależy, aby progów ostrożnościowych nie przekroczyć, a UE odwrotnie chce dowalić kary
Podobnie ma się rzecz ze wskazaniami dotyczącymi wzrostu PKB. Przez dwa lata zaniżano nam perfidnie oczekiwany wzrost gospodarczy z czego pożywkę miały głównie agencje ratingowe i instytucje finansowe. W ostatnim roku sytuacja była jednak odwrotna i przesadny optymizm ogarnął te same instytucje.
Swoją drogą chętnie zobaczyłbym o ile wskaźniki makro różnią się między wskazaniami UE, a danymi urzędów państwowych we wszystkich krajach wspólnoty.