|
Beznadziejne ustawienie.
Szukajac na sile to moga powalczyc z Salzburgiem ale chyba tylko dlatego, ze ta druzyna permanentnie nie spelnie oczekiwan w pucharach wiec moze utrzymalaby ten tren.
Nordsjealland to zesloroczny uczestnik Ligi Mistrzow.
Ze Standardem nie wydaje mi sie. Brugge mialo opinie druzyny grajacej ofensywnie ze slabsza obrona. Jesli Standard ma lepsza defensywe to Slaskowi nie byloby juz tak latwo.
Z Eintrachtem moga poszarpac do momentu utraty pierwszej bramki.
Sevilla to inny poziom. Wyobrazacie sobie Pawelca czy Soche kryjacego kogos z Hiszpanii ? ja sobie wyobrazam ale potem konczy sie to pilka w siatce.
edit: W ogole takie moje spostrzezenie na temat rankingu UEFA. Niesamowite jak dlugo mozna jechac na punktach z jedngo sezonu. W tym sezonie bariera rozstawienia w decydujacej rundzie LE to 9,951. Jesli podobnie by bylo w przyszlym roku to taki Lech mimo, ze od 3 lat daje ciala w pucharach w przyszlym sezonie ciagle bedzie mial 17,605 punktu (glownie ciagle ze wzgledu na ten sezon kiedy ograli Juventus i Man City). Co ciekawe nawet my nie grajac 2 lata w pucharach w ogole kwalifikując sie do przyszlorocznej edycji mielibysmy 13,625 (rowniez glownie za punkty z sezonu kiedy wyszlismy z grupy LE).
Naprawde kazdemu polskiemu klubowi wystarczyloby 2 lata konsekwencji zeby zdobyc tyle punktow aby stac sie przyzwoitym europejskim sredniakiem no ale wszyscy wiemy jak jest u nas. Nie ma zadnego planu, zadnej konsekwencji. Dla nas jeden z lepszych w historii w pucharach skonczyl sie katastrofa finansowa. W Lechu po sprzedazy Rudneva rowniez zabraklo reinwestowania czesci pieniedzy w konkretne wzmocnienia.
Ostatnio edytowane przez dynek.pl : 09.08.2013 o godz. 08:14.
|