|
Taaak... Parma, Inter.
W czasie gdy Wisła zbierała najlepszych polskich piłkarzy, a włoskie drużyny w Krakowie musiały grac na czyms gorszym od klepiska.
Mecz w Krakowie nie był żadnym wielkim widowiskiem, głównie ze względu na fatalny stan murawy, który jak zgodnie podkreślali piłkarze Gialloblu, utrudniał im rozgrywanie jakichkolwiek składnych akcji.
Nie przeceniałbym tych sukcesów.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|