prawda jest taka, że Wilk w Hiszpanii zarobi w rok tyle co w Polsce w kilka sezonów. Pokopie tam przez rok, nie sprawdzi sie, ławka, ławka, potem trybuny, rezerwy a po roku wyąduje na Cyprze albo w Turcji, potem znowu troche potrenuje, ławka, ławka i druga liga holenderska, gdzie znowu ławka ławka aż w końcu po 3latach wróci z tej tułaczki po Europie z podkulonym ogonem ale z wypchanym potrfelem!
z całym szacunkiem dla Wilka ale wątpię, żeby na zachodzie zrobił jakąkolwiek kariere
minie miesiąc i słuch o nim zaginie, taka jest smutna prawda!
Sorki Czaruś ale piłkarz z ciebie średni