silver03 napisał(a):

Z punktu prawnego nie ma co się czepiać Wilka, ale z punktu etycznego...ile to mu zalegali z wypłatą? 2,5 - 3 miesiące? To naprawdę tak dużo jak na polską ekstraklasę, gdzie zapewne w ponad połowie klubów można znaleźć takie zaległości. Nie spodobało mu się klapniecie jego dupska na ławkę, więc wykorzystał zostawioną furtkę przez Bednarza. Gość był kapitanem i wydaje się do tego dość inteligentnym facetem, więc w moim odczuciu mógł postawić sprawę jasno przed Bednarzem, że albo sprzedają go od razu tu i teraz zyskując dzięki niemu hajs dla klubu albo rozwiązuje kontrakt z winny klubu - możliwe, że tak było, ale biorąc pod uwagę, że Wilk skłamał wcześniej twierdząc, że nie składał żadnych papierów o rozwiązanie kontraktu... Nasz el kapitano mógł to rozwiązać bardziej honorowo, ale miał w dupie Wisłę, ciekawe jeszcze kto ćwierknął weszło, że chce rozwiązać kontrakt? Pewnie Bednarz...
Klubik to masz po drugiej stronie błoń. Bez napinki.
|
Z tym klubikiem to mocno przegrzałem, ale jeśli chodzi o amatorkę na poziomie piaskownicy to się z tego nie wycofam. Ja już obserwuję kolejne okienka transferowe w Wiśle od przeszło dekady. I jedyne okno ,w którym wszystko szło jak w zegarku to było za Holendrów. Żadnego pieprzenia na około. Efekty to też określone przyniosło w postaci MP i bardzo dobrej postawy w LE. Kto by mógłby przypuszczać ,że Wisła przegra arbitraż i dzięki Niezatapialnemu lekką rączą będzie musiała zapłacić przeszło 750 tyś euro.
PS. Wilk jest czysty pod każdym względem. Prawnym ,etycznym , logicznym etc. Po prostu jego Pracodawca zachował się nie fair bo oczekiwał ,że otrzyma Pracę za darmo. Nie czarujmy się! Wilk już tej kasy nie odzyska. Z czego mu niby Bredniarz wypłaci? Czy Wisła ma coś co można spieniężyć i oddać zaległe pensje?