wolfy napisał(a):

Płakać nie ma po kim, ale to kolejny cios w wizerunek klubu.
Ciekawe, czy faktycznie tym razem potoczy się za to jakaś łysa głowa.
|
Do dzisiaj miałem obojętny stosunek do łysego, ale po tym jak kolejny raz min. on nie dopatrzył oczywistej sprawy jestem za jego wyebaniem w trybie natychmiastowym...
To jest partactwo do kwadratu, chyba że celowe działanie, ale wątpię w to.
Łysy ma mniej wspólnego z prawem niż ja... są dwie opcje: 1. papier robił na KSWU zaocznie i jakiś sobowtór zdawał za niego egzaminy. 2. papier został opłacony - innych domysłów nie ma.
EDIT:
qbbba napisał(a):

|
Mam wrażenie, że wszyscy ci, którzy wypisują rzeczy w stylu "Zarabiał fortunę, nie tylko jemu nie płacili, i tak by kiedyś dostał te pieniądze", albo są na utrzymaniu rodziców, albo zawsze mieli wypłaty na czas. Co to za argument, że nie zarabiał średniej krajowej? Gdybyście Wy zarabiali 30 tyś zł miesięcznie a nie 3, to wzięlibyście 250 tyś zł kredytu na kawalerkę czy 700 tyś zł na apartament? To tylko przykład. Nie rozumiem dlaczego wszyscy rzucają mu się do gardła chociaż sprawę zawalił klub, bo ktoś w nim nie ogarnia przepisów. Każdy walczy o swoje pieniądze, które mu się należą na podstawie uzgodnionej i podpisanej przez obydwie strony umowy. Ale wy tego nie kumacie, bo na żelki jeszcze daje Wam mama.
|
Wyjaśnię, gdyż widzę, iż nie kumasz:
urestwem jest dogadanie się z innym pracodawcą za plecami (Wisły), a potem szukania haka i jakiejś furtki by uciec, wiedząc, że obecny pracodawca ma problemy finansowe i stara się płacić zaległości (bo przecież dostał za jakiś czas, ale nie wszystko). Proste? Wiadomo, że wina klubu jest bezwzględna, ale jakiś margines tolerancji i godności powinien zostać zachowany.