filemon napisał(a):

Pozwolę sobie wtrącić się w waszą niezwykle zajadłą dyskusję:
Po to bramkarz wychodzi, żeby zmniejszyć powierzchnię bramki "dostepną" dla napastnika.
Obrazowo: Jeśli staniesz metr przed np autokarem to nie zobaczysz Błoni obojętnie jak duże są.
Jeśli chodzi o tę sytuację, to nie wiem czy to bardziej szczęście, czy umiejętności po stronie Gikiewicza, ale Boguski strzelił tam, gdzie powinien. Wiele lepiej nie mógł się zachować. Co innego, że irytował mnie cały mecz
|
Boguski i Gikiewicz zrobili wszystko jak powinni. Bramkarz miał refleks albo farta, co jednak jest bez znaczenia, bo dobry bramkarz musi mieć farta.