Wg mnie, zaczynamy grać w piłkę ! Moja ocena piłkarzy:
Miśkiewicz - dobrze zagrał, wybronił trudne strzały. Podobało mi się, że nie próbował za wszelką cenę łapać ostrych uderzeń, nie kozaczył, tylko je sparował.
Burliga - słaby występ, nie grał na swojej pozycji i to było widać.
Głowacki - profesor, dla mnie gracz meczu.
Jovanović - średni występ, widać przerwę meczową.
Bunoza - bardzo dobrze, aktywny z przodu, wiekszość akcji ofensywnych przeprowadzano jego skrzydłem. Kapitalna akcja i dośrodkowanie do Bogusia. Jednak tą jego kiwkę, po zatrzymaniu wzdłuż linii, to zna cała liga. Z tyłu też dobrze chociaż po wejściu wślizgiem w Sobotę w 11, zamarłem.
Stjepanović - słąby występ, wogole nie widoczny, szkoda bo od niego powinny zaczynać się akcje ofensywne.
Małecki - jeżdziec bez głowy, dziecko we mgle. Coś szarpie, niby się stara ale daleko mu do swojej najlepszej formy. Nie rozumie gry szybkich podań, kombinacyjnej gry.
Nalepa - bardzo słabo, wogole trudno uwierzyć, że był na boisku.
Wilk - brak oceny, za krótko był na boisku.
Chrapek - grał słabo, za długo trzymał piłkę i często ją tracił. Nie czuję gry.
Garguła - dobry występ, bardzo mi się podobały szybkie zagrania w trójkącie: Guła, Boguś, Brozio. To była typowa taktyka ofensywna Smudy, która zaczyna funkcjonować w grze Wisły.
Boguski - grał dobrze, miał pilkę meczową na nodze i mogł się stać bohaterem meczu. Świetnie się rozumiał z Brożkiem i dobrze go zastąpił po jego zmianie.
Brożek - bardzo dobry występ. Odrazu było wiadać jakość w ataku. Duży plus dla niego, że wszedł do drużyny z marszu, i był wyróżniającym się piłkarzem. Niby takie proste zagrania na ściane (z klepy) ale na pełnej szybkości on to umie zagrać i robi to świetnie.
Sarki - dobra zmiana, widać ciąg na bramkę przeciwnika. Gdyby tylko smuda umia się z nim dogadać, ehh
