Statystyki, jak sie po raz kolejny okazuje, nie grają.
Co z tego, że Ślądk oddał około 20 strzałów na naszą bramkę, kiedy w większości to były strzały w Miskiewicza, albo tak słabe, że nei stanowiły żadnego zagrożenia?
Co z tego, że nawet tych strzałów celnych było cztery razy więcej w wykonaniu wrocławian niż naszych piłkarzy? Nie stanowiły zagrożenia.
Natomiast Wisła wygląda zdecydowanie lepiej niż przez cały ostatni rok od chwili przyjścia Probierza i Kulawika. Nie jest to na żaden szał, ale przynajmniej już zaczynaja się utrzymywac przy piłce, już coś grają do przodu i stwarzają zagrożenie pod bramką rywala.
Oczywiście, Śląsk pokazuje większą kulturę gry i to Śląsk stac na wzniesienie się na takie wyżyny jak pokazali w meczu z Brugią.
Smuda jest w stanie pewne rzeczy poustawiać i przekonac zawodników do gry. Na naszą ligę może wystarczyć. Oczywiście, jeśli Cupiał nie wymyśli sobie, by temu składowi i z tym trenerem, kazać walczyc o LM.
Chciałem oceniać piłkarzy po tym meczu, ale daruję sobie. Dam im jeszcze czas...
