FraMat napisał(a):

Ano, dokładnie.
Taki Saganowski grał w ŁKS i nic nie pokazał, przeszedł do Legii i błyszczy.
|
Saganowski w ŁKS miał lepsze statystyki niż Genkov. Poza tym warto wspomnieć, że Sagan nigdy nie był jakimś rasowym snajperem. Owszem, strzelał w karierze dużo bramek, ale nie był nigdy napastnikiem tego kalibru co Frankowski, Brożek czy Lewandowski. Nie ma co tłumaczyć Genkova tym, że trafił na czasy, w których Wisła była personalnie słabsza niż w poprzednich latach, bo tak to mógł mówić Brożek, który nie mając dobrego rozgrywającego (w przypadku Genkova taki zawodnik w drużynie był - Melikson) w trzy latach zdobył więcej bramek niż on dokładając koronę króla strzelców i bramki w europejskich pucharach.