Nie należy wyciągać wniosków z jednego meczu. Jak na razie Śląsk w lidze zawodzi a ambicją piłkarzy z Wrocławia na pewno nie jest porażka i remis po dwóch kolejkach. Piłkarze trenera Levego nie pokazali się z dobrej strony w rewanżu z Czarnogórcami, gdzie mając zwycięstwo na wyciągniecie ręki dali się ograć jak małe dzieci. Wisła nie może pozwolić sobie na oddanie pola rywalowi jak to miało miejsce w Kielcach przez pierwsze pół godziny meczu, gdzie Korona praktycznie co chwilę przedostawała się na naszą połowę. Należy pamiętać, że mecz ze Śląskiem to nie tylko wyprawa po punkty, ale też przetarcie przed dwoma kolejnymi niełatwymi spotkaniami z kolejkach 4 i 5.
