Witam. Pomyślałem, że się wypowiem w temacie; cieszę się, że wraca Brożek bo z braku liku dobry i taki ŚN, skrzydła mamy (no zdziwiłbym się jakby Smuda nie rzucił do pierwszego "małego" i Sarkiego), Guła i Chrapek powiedzmy dają wystarczającą jakość jako ofensywni pomocnicy, ale pomijając obronę, jedna pozycja jest dla mnie widmem w Wiśle... mianowicie defensywny pomocnik. Siedzę w świecie futbolu trochę, grałem w piłkę dużo i począwszy od grup juniorskich po seniorów ta pozycja odgrywała niesamowicie ważną rolę w zespołach w których grałem. A my nie mamy dobrego DP, i jak Smuda chce grać ofensywnie to musi tam posadzić piłkarza kompletnego (wiadomo odbiór ale i przegląd gry). Bo ja widze przekonanie że tam wystarczy piłkarz który dużo biega i trzaska gości równo z ziemią (ok, na poziomie < 4 liga). Stjepanowić to nie jest dla mnie DP, pomijając wgl. jego piłkarskie aspekty. Wilk wiadomo serducho jest ale głowa w dół. O Burdenskim sie nie wypowiadam, nie wiem co to za chłop wgl. Ale do czego zmierzam, ja widzę w tym zespole potencjał, za Smude trzymam kciuki,( bo wiadomo wszyscy są uprzedzeni po Euro, ale ja wiem, że na polskie warunki potrafi zrobić zespół), i jakiekolwiek transfery poważniejsze w przyszłych okienkach (mam nadzieje) to przede wszystkim inwestycja w linię obronną, i DP. Oby jakieś oczka dziś wpadły na trudnym terenie.
