|
Jaki widziałeś szacunek za strony klubu? Pamiątkowe zdjęcie z Bednarzem i Mięttą-Mikołajewiczem było możliwe tylko dzięki splotowi okoliczności - wyboru nowego klubu przez Sobolewskiego (Górnika) i terminarza na ten sezon. Gdyby "Sobol" nie poszedł do Górnika, tylko np. do Pogoni, czy innego Widzewa, to pożegnanie odbyłoby się w środku sezonu? A gdyby tak poszedł grać do II Bundesligi, albo do Chin to nie byłoby go wcale? To samo, gdyby postanowił zakończyć karierę.
Taka uroczystość powinna zostać zorganizowana w ostatnim meczu tamtego sezonu przy R22, a i sam Radek powinien poznać decyzję o rozstaniu możliwie wcześniej, żeby dać mu jak największą szansę na znalezienie nowego klubu. Tak byłoby wobec niego w porządku.
To pożegnanie zostało wymuszone na klubie przez terminarz i raczej nazwałbym to wybrnięciem z nieprzyjemnej sytuacji, którą samemu się spowodowało, a nie żadnym szacunkiem dla piłkarza.
|