Jeśli używamy argumentu że zabrakło sekund do raju to tym gorzej dla takiego biznesu opartego na sekundach czy minutach. Kiedyś tak planowała Borussia, po zapaści i niemal bankructwie po zdobyciu LM opierają swój biznes plan na bardziej zdrowych podstawach niż na brakujących minutach do wejścia do raju.
Zadam pytanie, a gdzie plan B pana Basałaja? A jak się nie uda awansować to co dalej? Gdzie źródła finansowania? (My już wiemy co.... zapaść finansowa) Pan Basałaj (Cupiał wszak Basałaj bez wiedzy i zgody pewnie nic nie robił..

)
Osobną kwestią są zaniedbania których bynajmniej Basałaj nie rozwiązał z kosztownym użytkowanie stadionu (najdroższym w lidze) pożerającym zyski z dnia meczowego nadmiernie.
BTW
Genkov był przepłacony bo w relacji wynagrodzenie/ilość bramek generował najdroższe bramki w historii Wisły jeśli porównamy do takich piłkarzy jak Żurawski, Frankowski, Brożek. Każdy z nich miał sporo niższą pensje od Bułgara a strzelał sporo więcej bramek. Oczywiście jakiś poziom prezentował, ale chyba za dużo to kosztowało.