|
Ogryzku, wszystko racja, ale nie zapominajmy (choć rozumiem, że w Twoim przypadku to raczej skrót myślowy) o tych paru dużych bańkach rocznie które Tele-Fonika sezon w sezon płaci Wiśle za reklamę na koszulkach i stadionie, a która to reklama nie jest jej (Tele-Fonice) realnie do niczego potrzebna. Z tego co pamiętam wśród obecnych kontraktów reklamowych w Ekstraklasie nie są to już żadne gigantyczne pieniądze, ale lepszy rydz, niż nic. Wiele klubów w TME nie może liczyć nawet na takie przychody.
Wcale nie jest powiedziane, że gdyby Cupiała nie było, to od razu znalazł by się inny sponsor, skłonny wyłożyć za taką reklamę większe, czy choćby porównywalne pieniądze.
Więc to nie jest tak, że Cupiał grosza nie daje.
Co to k***a jest "rów widokowy"?
|