Do wszystkich teorii spiskowych nt polityki zarządzania Klubem dorzucę swoją ( a co, na urlopie siedzę, to mi wolno

). Otóż Właściciel postanowił przeprowadzić kontynuację cyklu pt. amputujemy pacjentowi kolejne organy i zobaczymy, czy będzie dalej funkcjonował. Jeśli zejdzie się z organami do poziomu pantofelka, a on w jakiś cudowny sposób będzie funkcjonował jak organizmy wyższe, to może wybiegana na boisku nadwyżka finansowa pozwoli przeprowadzić jakiś transfer.
Kiedyś już to w ten sposób funkcjonowało: Najpierw sprzedać kogoś, pieniążki dzielimy wg własnego widzimisię ( bo kto nas sprawdzi ), a jak coś zostanie, to może się kogoś kupi...