Wyświetl pojedynczy post
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#48
Stary 03.08.2013, 13:30
Myślę, że zmęczenie nie będzie tutaj odgrywało większej roli, nawet przy pogodzie, która ma jutro panować. Taki Piast miał tydzień temu w nogach 120 minut w upale, a i tak zdołał odwrócić losy meczu wprowadzając trzy gwiazdy z ławki w drugiej połowie. Kluczowa jest kwestia zaangażowania. Śląsk od dłuższego czasu ma z tym problem i odstawia w lidze jakiś dziwny minimalizm, tak jakby swoich rywali mógł wciągać nosem (ta sama przypadłość dopadała już wcześniej inne pucharowe drużyny, w tym nas).

Jeżeli Śląsk do meczu podejdzie na zasadzie "granie w lidze jest poniżej naszej godności" to korzystny wynik jest jak najbardziej w naszym zasięgu - nawet z Sarkim, Małeckim i Stolarskim na ławie (a takie krążą ploty) - tak nastawioną drużynę łatwo pobić jeżdżeniem na dupie. Dla mnie to jest wariant bardziej prawdopodobny. Przy czym to jeszcze nie jest gwarant zwycięstwa. Śląsk w meczach z lepszymi drużynami niż nasza obecna pokazywał już, że 15 minut gry na swoim normalnym poziomie pozwala im podnieść ciśnienie nawet u rywali, którzy wypracowali sobie trzybramkową przewagę. Śląsk umie odrabiać straty, więc żeby wywalczyć dobry wynik, trzeba grać do końca.

Jednak może zdarzyć się też tak, że Śląsk "zareaguje pozitiwnie" na wynik z Brugge. Nie spodziewam się tego, bo to nie leży w naturze polskich drużyn, ale jeżeli Śląsk nagle zatrybi, to czeka nas bardzo trudna przeprawa i trzeba brać pod uwagę nawet wysoką porażkę.
Zapraszam na mojego piłkarskiego bloga - Futbol Totalny
Odpowiedz cytując