Adam.M79 napisał(a):

|
Tak Panowie macie rację. Geniusz Franek nie lubi piłkarzy technicznych i hamulcowych. Dlatego słusznie pozbył się Sobola i Czarka. Dzięki temu naszą siła w pomocy stali się geniusze techniki Ostoja Stepanovic (przyjęcie piłki w meczu z Koroną pokazuje że to prawie Sami Khedira technicznie), Łukasz "Orbit" Garguła, oraz młody bo "tylko" 21-letni Chrapek. Ale pomińmy nawet to trio, w końcu sezon w tym roku bardzo długi, stąd na ławce potrzebujemy wartościowych zmienników. I mamy: Burdenskiego, może też zawsze zagrać Nalepa. Obydwaj biją Czarka i Sobola techniką na głowę... ( dla mniej kumatych SZYDERA).
|
Ty chyba ślepy jesteś. Ja o geniuszach nic nie wspominałem, ale można być drużyną środka tabeli grającą techniczny miły dla oka futbol, a można być średniakiem i męczyć bułę jak Wisła w ostatnim sezonie. Jeśli nie widzisz różnicy to zapraszam do okulisty. To, że z Franka można się śmiać to jedno, ale on zawsze lubił piłkarzy grających technicznie po ziemi i niezależnie od tego jak wyszydzany będzie publicznie, niezależnie czy będzie miał wyniki jego zespoły zawsze grają PIŁKĄ.
I owszem, zarówno Nalepa, Stepjanovic, Guła czy Chrapek biją technicznie Wilka na głowę. Jeśli nie na dwie.
Nie są to super piłkarze, ale starają sie grać przemyślanie i lubią grać piłką.
Nawet po Stepjanovicu to widać (to on zagrał do Sarkiego na kontrę przy bramce na 3:2, Wilk by zrobił w tej sytuacji V ligowy WYJAZD!). Widać po nim tremę, ale gra przytomnie - widzi partnerów!
Chrapek ma przegląd pola 1000000000000x większy od Wilka. Technikę taką, że porównywać ich to jak zestawiać domek z gliny z drapaczem chmur. I tu i tu technika jakaś jest, to jest jedyna rzecz wspólna.
Guła w poprzednim sezonie grał słabo albo tragicznie słabo. W tym zagrał jeden świetny mecz. Ale forma to jedno, a to, że Garguła zawsze był piłkarzem o dobrej technice to drugie. Ja wolę trzymać za niego kciuki niż jadzić, może wreszcie się pozbiera po tych kontuzjach ? (szczerzę w to wątpię, ale i tak bardzo na to liczę).
Wilk jedyne co potafi to piłkę odebrać i wybić, czasem podać do najbliższego. TYLE. I to w dodatku jeśli mu się chce. A ostatnio mu się nie chciało!
Dodam też, że grać o środek tabeli lepiej głodnymi piłkarzami dla których gra w środku tabeli to będzie przeżycie i coś ważnego, niż wypalonymi zmanierowanymi gwiazdkami, które zdobywając tytuły rok w rok srają teraz na grę o nic. I tak było z Genkowem, tak było z Wilkiem. Oni dla Wisły nie zrobili by już nic dobrego, bo ani nie czują się z nią związani, ani ich nie jara gra W Wiśle środka tabeli. A jak już przez swoje podejście trener ich ławkował by zmobilizować to się na klub obrazili i zaczęli słać pisma o rozwiązanie kontraktu!

Dobrze się stało, wynocha!!!!!!! Mam nadzieję, że Wilka w koszulce Wisły już nigdy nie zobaczę!!
Co do Sobola, to on zawsze technikę miał średnią. To był najlepszy defensywny ostatnich 20 lat bo : A) świetnie się ustawiał B) miał świetny odbiór C) walczył do upadłego D) Mógł zabiegać dzisiejszego WILKA dwukroć! E) Miał niesamowitą dynamikę i zwrotność jak na swoje gabaryty i siłę! F) Miał MŁOTEK W NODZE, po prostu potrafił przylutować z dystansu jak rzadko kto!
A teraz? Juz nie te płuca, nie ta dynamika. Kiedyś oddawał więcej strzałów z dystansu - dlaczego? Bo miał na tyle dynamiki, że dochodził do sytuacji strzeleckich! Teraz nawet jak strzelał to to były strzały rozpaczy, ani celności, ani siły - bo jak się ma tętno 20000000000000000000x200000000000000 i się oddycha rękawami to nawet jak się coś potrafi to nie wychodzi! Defensywny pomocnik biega +10 KM w meczu, ciekaw jestem ile robił Sobolewski przed 30 a ile ostatnio? Podejrzewam, że różnica wynosiłaby przy porównaniu conajmniej 30%. Sobol mógł się spiąć na 2-3 mecze w sezonie i tyle. Na więcej zdrowie by mu nie pozwoliło. To nie jest pozycja dla długowiecznych piłkarzy. I nawet jeśli się znajdzie ktoś 33+ kto zagra dobrze na defensywnym pomocniku to oznacza, że przed 30 był DUŻO lepszy. A dla Sobola, mimo mojego OGROMNEGO SZACUNKU !!!! czas minął!! Tak, wolę Nalepę! Niech gra!
Z resztą twoje pierwsze zdanie to jakieś kuriozum, podejrzewam, że zwykły błąd składni. Idź się przewietrz. Sio.