Wyświetl pojedynczy post
sambo
dziarski chłop
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23616
Stary 02.08.2013, 15:47
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Chyba na czasie:



Szokujące historie - mordowali powstańców, a później robili kariery i żyli w dostatku

Okazuje się, że niemieccy dowódcy nadzorujący mordowanie powstańców w Warszawie bardzo często robili później błyskotliwe kariery i do końca swoich dni żyli w dostatku i luksusach.

Jak wynika z przygotowanego przez dziennik „Fakt” zestawienia, niemieccy oprawcy, którzy z zimną krwią mordowali powstańców walczących o wolną Polskę w przeważającej większości nigdy nie odpowiedzieli za swoje zbrodnie. Często po wojnie robili kariery i jako otoczeni szacunkiem społeczeństwa prawnicy czy sędziowie pławili się w luksusach.

Na przykład dowódca grupy stworzonej specjalnie do pacyfikacji Powstania Warszawskiego gen. SS Erich von dem Bach-Zelewski nigdy nie odpowiedział za zbrodnie na Polakach. Choć został aresztowany przez Amerykanów i w Norymberdze przyznał się do osobistego udziału w pacyfikacji powstania ostatecznie został skazany jedynie za zabójstwo kilku komunistów w „Noc Długich Noży”.

Szokująca jest także historia ppłk. SS Lidwiga Hahna, który jako dowódca Służby Bezpieczeństwa i Gestapo w Warszawie dowodził obroną dzielnicy policyjnej w Śródmieściu Południowym. Jego podwładni na jego rozkaz przeprowadzali masowe egzekucje polskich cywilów, a Hahn został za to... odznaczony Krzyżem Żelaznym. Z kolei po wojnie zrobił karierę w firmach ubezpieczeniowych. Choć nigdy nie ukrywał swojej przeszłości i zawsze pracował pod swoim nazwiskiem przez wiele lat unikał odpowiedzialności. Dopiero w 1975 roku skazano go na dożywocie. W więzieniu nie przebywał jednak długo, ponieważ ze względów zdrowotnych zwolniono go już w 1983 roku.

Do stanowiska prokuratora generalnego RFN dotarł z kolei Wolfgang Fränkel , który jako prokurator i sędzia III Rzeszy skazywał na śmierć wielu Polaków wywożonych na przymusowe roboty. Jedyną karą, którą musiał ponieść Fränkel była konieczność odejścia na wcześniejszą emeryturę, gdy na jaw wyszły dokumenty dotyczące jego wcześniejszej działalności w czasie II wojny światowej.

Najbardziej spektakularną karierę zrobił z kolei Hans Globke, twórca faszystowskich ustaw rasowych. Po zakończeniu wojny został on sekretarzem stanu u kanclerza Konrada Adenauera i określany był mianem szarej eminencji całego urzędu kanclerskiego, którego za każdym razem brał w Adenauer brał w obronę.


"Polska poszła drogą pojednania - to dobrze"

Co do rozliczenia się z komunizmem: - Uważam, że dobrze się stało, iż Polska podążyła drogą pojednania, a nie drogą zemsty i rewanżu - mówi Adam Michnik. Dodaje, że był zwolennikiem drogi Adenauera, który po wojnie również miał kilka opcji do wyboru. - Mógł ludzi ze swojego otoczenia, którzy byli zwolennikami Hitlera, wtrącić do więzień albo zrobić z nich demokratów. Wybrał drugą opcję. Również nasza nowa Polska powinna być Polską wszystkich obywateli - mówi szef "Gazety".

Michnik opisuje też inną opcję: w 1989 roku opozycja przejmuje władzę, nie dzieląc jej z przedstawicielami dawnego reżimu. Co wtedy? - Wtedy musielibyśmy komunistów powiesić na latarniach. Rządziłaby elitarna grupa. To byłby antykomunizm z bolszewickim obliczem.

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,14355831,...#ixzz2ap5VCNCT


Więc chyba nikt nie powinien być oburzony co?
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43