|
Nie rozumiem tego co się dzieje. Legia i Lech dwie jakby nie patrzeć potęgi w naszej "świetnej" lidze, odpuszczają pierwsze kolejki (wyniki Legii trochę zamazują ten obraz ale każdy kto oglądał chociaż fragmenty ich meczów wie że wynik lepszy niż gra), mają w miarę szerokie kadry i przed pucharami dokonały w miarę solidnych wzmocnień. Nie pozostaje nic jak tylko skupić się na tych zasranych pucharach i co z tego wychodzi? Obsrana Legia nie potrafi przez 60 minut skonstruować akcji z jakimś Molde,a Amica kompromituje się przegrywając z jakimiś KOMPLETNYMI OGÓRAMI z Litwy. Najsolidniej z tego wszystkiego wygląda Śląsk, który w lidze gra bardzo przeciętnie ale przynajmniej pokazuje ambicje i charakter w pucharach.
|