rw88 napisał(a):

I teraz wracając do mojej poprzedniej wypowiedzi z kiedyś. Oglądnęliśmy "mecze" Legii i Lecha, powiedzcie mi teraz, jaką wartość miałby jakikolwiek sukces Wisły w tej lidze, skoro jest ona na tak żenującym poziomie? Żaden, teraz widać, że jeśli nie chcesz wiecznie przeżywać rozczarowań, to warto rozważyć przerzucenie się na hokej na trawie - tam kobiety ostatnio nawet do ósemki w Europie weszły. Nawet mistrzostwo Wisły w tych warunkach nie jest specjalnym powodem do radości, czemu? Bo mistrza czekają puchary, a tam tuzy z Litwy, Azerbejdżanu i dołu tabeli ligi norweskiej. Tuzy, które zweryfikują wartość tego mistrzostwa, wytaplają je w błocie. Dlaczego więc mam się cieszyć z ich słabości?
Chociaż rozumiem po części ludzi, którzy pasjonują się piłkarskim mistrzostwem kraju, chcą żeby ich drużyna przegoniła inną w ilości zdobytych mistrzostw. Oni traktują Ekstraklasę jak np. żużel, który liczy się tylko w Polsce i w którym to sporcie sukcesy są wartościowe tylko u nas - dla takich osób "piłka nożna w Polsce" to nazwa odmiany piłki nożnej, tak jak Beach Soccer, Futsal. Ja tak nie potrafię, nie potrafię się w ten sposób oszukiwać, ale kto co woli
|
Dlatego pisalem Ci po pierwszej rundzie żeby nie wyciągać zbyt pochopnych wniosków choć oczywiście liczyłem, że wczesniejszy start ligi był tym czego polskie kluby potrzebowały. Wyszło jak zawsze, jesteśmy beznadziejni - podpis, który ustawiłem rok teraz również aktualny.
Ja już od roku nie potrafię się w ogóle emocjonować naszą ligą - euro, a potem szybki w....... w pucharach były dla mnie jak otrzeźwiający plaskacz w pysk. Mecze oglądam jak nie mam co robić, zresztą od razu z nastawieniem, że będzie w........ Na stadion nie chodzę, trochę mi tego brakuje ale jak pomyślę, że kupując bilet dorzucałbym choćby złotówkę do pensji tych przepłacanych miernot to od razu staję się bardziej konsekwentny. Po prostu żeby było lepiej to musi to wszystko najpierw .......nąć - nie może być tak, że ktoś taki jak Jodłowiec za to co robi dostaje 40 tyś miesięcznie plus premie. To jest chore, to jest nieprzyzwoite.
Chodzę na III ligę, piłkarsko niewielka różnica, a przynajmniej nie trzeba żadnych kart kibica.