|
Mecz typowy dla pucharowych występów Urbana. Zero taktyki i analizy rywala, "piłkarze" z powiązanymi nogami i kupą w majtkach od pierwszego gwizdka, czyli mówiąc zwięźle obraz nędzy i rozpaczy.
Paradoksalnie jednak właśnie takimi meczami zdobywa się awans w europejskich pucharach. Nie wysokim poziomem piłkarskim, ani dobrą i efektowną grą, a właśnie przez wyszarpanie sensownego wyniku na wyjeździe. Ten bramkowy remis 1:1 to więcej niż szczęście, a mając z tyłu głowy remis w Lipawie, czy przegraną 2:1 w Ried, gdzie w końcówce kontaktowego gola ustrzelił Ljuboja można być dobrej myśli.
|