Przyjemnie czyta się analizę pomeczową na stronie Korony
wis.la/kw3at
Przyjemnie czyta się jak to boli i boli ich do tego stopnia, że w całym tekście nie wymieniają ani razu nazwy Wisły.
Zresztą ta strona w tym celuje. Jak już zdarzy im się podac nazwę "klubu z Krakowa" to zawsze z małej litery.
Kompleksiarze.
Okazuje się, że Korona przegrała w poniedziałem z jakims "rywalem", "przeciwnikiem", lub co najwyżej z "krakowskim zespolem".
Jestem daleki od podsycania animozji miedzy kibicami. Uważam, że każdemu należy się szacunek dlatego piszę o Koronie, a nie o koronie.
Ale jest we mnie jakaś satysfakcja