|
Niektórzy Wilka próbują teraz na ikonę klubu kreować. Trochę to śmieszne, jak żałoba po Lepperze, jak go tvn-y i gazety mężem stanu nazywały. Co z tego, że Wilk nosił opaskę kapitańską. Kapitan kapitanowi nie jest równy. Wilk to jeden z wielu polskich najemników, którzy trafili do naszego klubu i całkowicie zatrzymali się w rozwoju piłkarskim. Że zasuwał na boisku? Jeszcze tego by brakowało, żeby się opierdalał przy swoich przeciętnych umiejętnościach. Przypomnę tylko, że te same media, które informują o jego odejściu, informują też, że Wilk najpierw chciał zerwać kontrakt z Wisłą. Jako piłkarza-najemnika nie mogę go winić, ale robienie z niego kogoś więcej w tym świetle wypada śmiesznie.
Co do sytuacji kadrowej. Jest Chavez na środek obrony, więc w pomocy mamy Stjepanovicia, Chrapka i Nalepę, Ewentualnie Urygę i Jovanovicia jak wyzdrowieją. Pewnie, że przydałby się ktoś jeszcze, ale tragedii nie ma. Tracimy tylko rezerwowego, i to też nie pierwszego wyboru wnosząc po składzie, który wyszedł na Koronę.
|