Wyświetl pojedynczy post
Paweł
Senior Member
 
Od: 10.2007
Skąd: Rzeczpospolita Krakowska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#65185
Stary 31.07.2013, 09:39
Czarek Wilk nie jest piłkarzem, po którym można płakać. O ile za kadencji Maskaanta można powiedzieć, że pracował na ofensywne trio Małecki, Kirm i przede wszystkim Melikson, to teraz, gdy środek pola składa się z zawodników mniej przebojowych, ale za to lepiej pracujących w defensywie, jest on kompletnie nieprzydatny.

Zarówno Chrapek, Stjepanović, Małecki, jaki i choćby w meczu z Koroną Sarki wracają się do defensywy, a przy tym dają coś w ataku. Nie można także zapominać o Urydze, który, jeśli zdrowie dopisze, może być wartościowym piłkarzem na tej pozycji. W takiej sytuacji nie ma miejsca w drużynie dla zawodnika, który jest typowym piłkarskim "przecinakiem", natomiast w ofensywie kompletnie nie istnieje.

Wilk z sezonu na sezon gra coraz słabiej, a co ważniejsze w zmieniającej się Wiśle jego wady stają się coraz bardziej widoczne, a on sam coraz bardziej bezużyteczny. Na pewno piłkarz z boiskowym charakterem, ale to wszystko co można o nim dobrego powiedzieć.

Dzięki za bramkę z Apoelem i powodzenia w przyszłości.

PS. Jedyne, co może martwić w tej sytuacji, to moment, w którym Wilk odchodzi. Chyba, że włodarze spodziewali się takiego rozwoju sytuacji i mają kogoś na oku.
Ostatnio edytowane przez Paweł : 31.07.2013 o godz. 09:42.
Odpowiedz cytując