Paweł napisał(a):

|
Warto jednak zauważyć, że przy trzeciej bramce to Stjepanović podał piłkę Sarkiemu, a jestem święcie przekonany, że w podobnej sytuacji taki Wilk wykopywałby ją na oślep.
|
Dokładnie. Jak na razie Macedończyk wprowadza spokój w szeregi obronne, nie traci głupio piłki i generalnie - dobrze czyta grę. Przypominam, że to on wybił futbolówkę z naszej linii bramkowej.
Mecz na plus. Umiejętności czysto piłkarskie po obu stronach mierne, ale walka i zaangażowanie bez zarzutu. Widać, że Smuda wycisnął z nich 120%.
Słabo wypadli tylko Boguski (który nie miał większych szans ze stoperami Korony) oraz Wilk. Ten ostatni wyróżniał się wcześniej wyłącznie zaangażowaniem, ale to powinno być normą i jak na razie za Smudy - jest. Może się okazać, że Czarek przegra rywalizację nawet z Burdeńskim, o ile nie nauczy się kopać piłki do przodu tak, żeby ta trafiała do adresata przynajmniej raz na trzy próby.
Po tym meczu jestem już spokojniejszy. Cudów z tym materiałem piłkarskim nie będzie, ale przynajmniej próbują.