Pół dnia mi dziś siedziało, że Garguła to taki polski Kaka, dobry gracz, potem kontuzja, transfer i koniec bajki. Zobaczymy czy to tylko przebłysk i jedno meczowy dzień konia, czy może w końcu zacznie spłacać swój kontrakt. Co najmniej na tydzień o 180 stopni zmienią się poglądy połowy forum co do Garguły po tym meczu

Fajnie, że Chrapek nie boi się odpowiedzialności i podszedł do karnego, chociaż czułem, że będzie pudło. Teraz czekać na napastnika, który złapie formę, (może być i Brożek, bo w moim mniemaniu, jeżeli będzie mu kto miał podać dalej jest top zawodnik, który może w naszej buraczanej lidze strzelić minimum 15 goli) i ten sezon wcale nie musi być, aż taki stracony jak wszyscy twierdziliśmy, ale z drugiej strony jedna jaskółka wiosny nie czyni i należy się wstrzymać z hurraoptymizmem.