Mario Nh napisał(a):

Nie ma to jak wygwizdac swoich piłkarzy w trakcie meczu kilka razy, gwizdać gdy zgodowicze strzelili wyrównującego gola.
Mecz zgodowy, 50% czasu śpiewali anty. Pozdro.
|
Gwizdy i to głośne były tez , gdy parch schodził z boiska na zmianę. Po za tym norma, wyjazd do Poznania dla parchów to wyjazd roku (na nastepnych meczach będą puchy). Dają wtedy wszystko na co ich stać, a stać i tak na niewiele. Większą cześć meczu poświęcali nam, żeby chłopek z Koła czy Gniezna uwierzył , że faktycznie rządzą w Krakowie

.
Co do aspektów sportowych , komicznie wyglądał szczęśliwy Stawowy jakby do LM awansował

. Po prezencie Kotorowskiego facet odpłynął kompletnie. Wypowiedź dla nc+ to kabaret. Kiedy pokazywali mu ewidentnego karnego na Brązowym Paluchu na początku przyznał , ze faktycznie faul a potem stwierdził w parchatym stylu, że skąd nie ma mowy o faulu bo jego kopacz ...... chciał wybić piłkę

. Dla garbatych (usranych ze szczęścia) ten remis oznacza kolorowy zawrót głowy (do meczu z Ruchem oczywiście).