|
Jak ktoś chce traktować obywateli podmiotowo to zaraz pojawiają sie opinie, że jest demagogiem bo mówi to co ludzie chcą słuchać. Wiec to nie takie proste. Nieważne co kto mówi, ważne co robi jak już władzę uzyska. I na tej podstawie powinien być oceniany. Dlatego takie śmieszne jest wysłuchiwanie zarzutów dotyczących PiS skoro od 6 lat nie mają na nic wpływu, a w tym celuje twój rzekomo prawicowy kolega. Nie ocenia rządzących mimo, że podczas drugiej kadencji ciężko na kogoś zwalić. On zniechęca do PiS. Jaki w tym cel? I kto może go mieć. Odpowiedź jet prosta i smutna zarazem.
|