Zacząłem czytać niedawno książkę „Utopia u Władzy” Michaiła Gellera – rzecz o historii ZSRR. I tak mnie naszło że historia Wisły w czasach Cupiała trochę przypomina historie PRL
Rzecz jasna proszę to potraktować z przymrużeniem oka
Po ciężkich czasach stalinowskich i rządach Bieruta w Polsce (II liga Wisły i ogon w ekstraklasie) pojawił się Gomułka tak jak Cupiał w Wiśle. Od tego momentu sytuacja Wisły znormalniała po latach biedy i terroru stalinowskiego. Pojawiły się lokalne gwiazdy w zespole jak Żurawski, Frankowski, Kosowski, Uche, na ławce trenerskiej zasiadały sławy jak Kasperczak. Pojawiały się sukcesy głównie krajowe ale też sporo błysków w Europie. Jednak zarządzanie klubem było jak za Gomułki, siermiężne – klub nie rozwiązywał żadnych problemów ale trwał. Jak zaczęły się kończyć sukcesy w Europie to przynajmniej jak za Skorży cały czas były sukcesy krajowe. Ale skutki złego zarządzania nie znikały. Długi powoli, ale jednak rosły. Cupiał tfuu tj partia zdała sobie sprawę że dalej tak nie pociągnie. Trzeba było coś zmienić. Klub prędzej czy później zbankrutuje.
Był taki jeden towarzysz co to w Beneluxie (Belgii dokładnie) przebywał wiele lat pracując jako górnik. Cupiałowi ups partii wydał się dobrym na następcę zramolałego Gomułki. Basałaj upss Gierek bo o nim tu mowa to przy poprzednikach światowy człowiek był. Wicie rozumiecie

Basałaj upss Gierek wpadł na pomysł że za pożyczone pieniądze wybudujemy fabryki, które produkowanymi wyrobami spłacą na ten cel zaciągnięte kredyty.
I tak Basałaj w uproszczeniu zaczął robić. Sprzedał kogo mógł, za sprzedane resztki aktyw wraz z Valxcem zatrudnił mnóstwo lepszych, gorszych internacjonałów którzy mieli dać nam LM i tym samym pieniądze. Większość tych piłkarzy dostało jak na Wisłę niespotykane kontrakty (jak dług Gierka) które musimy spłacać do dziś. Jednak Gierek upss Basałaj nie zdawał sobie sprawy ze to nie może wypalić. I tak jak za Gierka pojawił się szynka, banany i dżinsy w sklepach tak w Krakowie zdobyto całe 1 mistrzostwo i awansowano tylko do LE. Ale eldorado szybko się skończyło wraz z pieniędzmi.
To nie mogło się udać, bo Wisła już nie miała żadnego kapitału, a Cupiał sam obciążony olbrzymimi długami w Tele-Fonice nie mógł dać kasy na Wisłę. Pomysł który zaproponował Basałaj aby się powiódł Wisła musiałby co roku grać w LM. Bo Basałaj nie startował od zera. Przychodząc już wiedział w jak mizernej sytuacji jest Wisła. Ile kosztowała gra poza Krakowem. Tak jak Gierek wykończył komunizm przez olbrzymie nagłe zwiększenie długów, tak Basałaj przyspieszył upadek Wisły. Stawiając wszystko co mieliśmy i czego nie mieliśmy na 1 kartę LM. Bez Basałaja Wisła pograłaby jeszcze na krajowym topie z 2-3 sezony i też by padła. Basałaj dolał tylko benzyny do ognia i wszystko się szybciej wypaliło. A to że niedoszacował ilość kibiców na stadionie, a to że zamożność Warszawy pomylił z przeciętnością finansową mieszkańców Krakowa....
Podsumowując Basałaj nie działał w próżni, zastał Wisłę źle zarządzaną i w długach, zostawił jeszcze bardzie źle zarządzaną i w jeszcze większych długach. Ale jakby go nawet nie było to i tak Wisła skończyłaby przy tym właścicielu tam gdzie teraz. Tylko ciut później.
(Zresztą wielu ludzi z rozrzewnieniem wspomina PRL i złote lata za Gierka, tak jak „złoty” okres Wisły za Basałaja).
Po złotej erze Basłaja upss Gierka Cupiał tj. partia uświadomiła sobie że to koniec. Na pułkach sklepowych został sam ocet. Już nie ma nic, zostaje tylko wprowadzić stan wojenny... Więc Bednarz upss Jaruzelski wraz z Kapką upss Kiszczakiem wprowadzili stan wojenny. Podobnie w Wiśle, pojawił się „czyściciel” Bednarz. Jak zwykle wysłuchaliśmy że wszystkiemu winni są poprzednicy (jak w PRL) i teraz właśnie jesteśmy w tym miejscu. Mamy tylko ocet w sklepie, bida aż piszczy i nic więcej
Cupiał przez te lata nic nie zbudował, nic trwałego. Ani akademii piłkarskiej, ani profesjonalnej sieci skautów. Nic. Do kiedy były pieniądze (możliwość wewnętrznego zadłużania się w Tele-Fonice) jakoś to trwało. Jak się skończy historia.... wiemy. Pomimo działań dzielnego generała Bednarza spadniemy do IV ligi.
Ale nie musi tak być. Tak jak komuniści za Jaruzela mogli wybrać model chiński, tj kapitalizm ale my zachowujemy władzę albo model rosyjski. Oni wybrali „pierestrojke” i padli. Ale Wisła ma szansę odbić się od dna i wybrać model chiński. Nawet z Bednarzem.
To tak z przymrużeniem oka
