|
ma być wersja oszczędnościowa druzyny, więc bierze się wszystko, co potrafi jako tako kopnąc piłkę i dużo biega, a byc może ma też jaką lepszą wydolnośc i nie żąda za dużo pieniędzy.
Pytanie, jak toto przyczynić się ma do wzrostu przychodów?
Bo ani nie będzie z tego pucharów, ani się tego nie sprzeda korzystnie.
Powstaje samonapędzająca się maszyna do generowania samych kosztów a w konsekwencji sportowego i organizacyjnego upadku
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|