|
Dyskusja ma sens, ale trzeba przyjąć do wiadomości, że są osoby, które od małego czują ogromny absmak, jeśli nie powiedzieć nienawiść do pewnych drużyn i dla mnie kibicowanie takiej Amice w LE w głowie się nie mieści. Podobnie miałem jak Widzew grał w LM, a my wtedy trzymaliśmy jako małe dzieciaki kciuki za to, aby odpadli, a okrzyki typu "Widzew, Widzew...", czy "Widzew - ż..." były czymś normalnym. Dla nas normalnym.
Teraz zbyt wiele się nie zmieniło. Kilku drużynom zwyczajnie życzę, aby odpadły jak najwcześniej (Amika, czy Śląsk), ale taki Piast jest już dla mnie neutralny i nawet trzymałem za nich wczoraj kciuki.
|