|
No cóż, są tacy, których w sporcie interesują również wyniki i chcą, aby te wyniki były osiągane w lidze, której kluby są w stanie pokazywać jak najwyższy poziom również w starciach z rywalami z innych krajów - wtedy ta ligowa rywalizacja ma sens, im niżej nasza liga będzie w tym rankingu, tym w większym stopniu wartość tego sukcesu będzie dla mnie porównywalna z mistrzostwem w hokeju na trawie, czy nawet na lodzie - szczerze mi obojętna. Jaką wartość mają mistrzostwa Cracovii, czy innego Sankoa, skoro jest to rywalizacja półamatorska? A jaką wartość miałyby te sukcesy, gdyby liga dorównywałaby choćby czeskiej, czy słowackiej lidze?
Piłka nożna to najbardziej prestiżowy sport świata i wielu zależy na tym, aby jego kraj, czy też klub był w niej ceniony i wysoko notowany. Ranking ligowy UEFA to notacja określająca poziom konkurencyjności danej ligi na tle innych nacji w Europie. Czemu mi więc ma na tym nie zależeć, mam się cieszyć, że inni się kompromitują, z tego, że udowadnia to, iż mój klub rywalizuje w zapyziałym grajdole, że ta rywalizacja nie ma sensu większego sensu? Czy to faktycznie jest powód do chluby? Zawsze, nawet w swoim amatorskim graniu, wyznawałem zasadę, że wolę 9 razy przegrać i 1 raz wygrać z lepszym przeciwnikiem (o ile prezentuje podobny poziom jak w tych 9 przegranych pojedynkach), niż 10 razy ograć słabszego, ale rozumiem, że w naszym kraju są ludzie patrzący na to inaczej.
To, że Legia, czy Lech odniosą ewentualne sukcesy i będą to robić w kolejnych latach może spowodować, że ewentualny sukces ligowy Wisły może smakować 10 razy lepiej, a nie będzie wspominany jako ogranie 15 ogórasów w czasach, kiedy owe kluby regularnie kompromitowały się w rywalizacji z innymi nacjami. Czym się tu szczycić, że było się najmniej słabym w lidze słabeuszy? Na papierze fajnie, zgadzam się - jest mistrzostwo? Jest. Ja wolę patrzeć na to szerzej, co znaczymy w świecie, nawet jeśli nie rywalizujemy aktualnie z najlepszymi, to rywalizujemy z nacjami o naszych możliwościach - Rumunią, Chorwacją, Szkocją, Szwecją i innymi, fajnie by było udowadniać, że Polacy potrafią zorganizować futbol na lepszym poziomie, niż oni. Ranking natomiast wyznacza poziom ligi na przestrzeni kilku lat, dokładnie mówiąc pięciu, więc nie ma tutaj mowy o przypadku, po reformie jeden dobry sezon może być bardzo szybko zniwelowany przez dwa słabsze. Reasumując, im lepszy ranking naszej ligi, tym większa wartość ligowego sukcesu. Są też oczywiście inne bonusy, takie jak dodatkowe miejsca w pucharach, wzrasta prestiż ligi, to i łatwiej o sponsorów i zawodników zagranicznych i można wymieniać tak dalej.
Ostatnio edytowane przez rw88 : 25.07.2013 o godz. 22:27.
|