_ukoL napisał(a):

Zapieprzanie na treningach to nie rytm meczowy i pewność siebie, która u napastnika jest bardzo ważna. Jest bardzo prosta zasada w piłce, nie grasz - tracisz formę i nic Ci nie da zapieprzanie na treningach. Z resztą zapieprz na treningu i Paweł Brożek to jakoś mi się kłóci.
|
No wiesz, jedni gryzą trawę i ściskają poślady a inni mają umiejętności. Mi osobiście odpowiada to drugie i tego bym oczekiwał od piłkarzy Wisły Kraków.
Nie to żeby jazda na pośladach była zła. W wolnych chwilach też lubie popatrzyć na walke i bezsensowne zapierdalanie od 1- do 90 minuty, dlatego w tym celu jak tylko jest okazja, biorę browary i idę na Victorię Kobierzyn.
Nie zapominajmy o najważniejszym. Mówimy o Polskiej lidze, gdzie wiele nie trzeba by grać jak na nasze warunki przyzwoicie. Polonia w tamtym sezonie pokazała, że z marszu można punktować. Bez przygotowania i zgrania.