|
Zawisza gra dokładnie to samo co na zapleczu ekstraklasy, a to nie gwarantuje utrzymania.
Presing na połowie przeciwnika od święta, błędy w kryciu, złe ustawienie linii pomocy i dziury między formacjami. Te ostatnie prawie przez cały mecz.
To pierwsze spotkanie, więc można powiedzieć że zagrali nie to co im trener nakreślił. Jeśli jednak nic się nie zmieni to będzie obok Widzewa kandydat do spadku.
Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie
|