Wyświetl pojedynczy post
w0lno.
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15436
Stary 21.07.2013, 11:38
Moje krótkie przemyślenia:
Cytat:
Inauguracyjne spotkanie z Górnikiem Zabrze pokazało, że Wisła to nie reprezentacja Hiszpanii, a brak nominalnego napastnika w składzie redukuje do minimum szanse na strzelenie gola.

Ptaszki ćwierkają, iż na Reymonta ponownie zawita Paweł Brożek. Wśród kibiców podnoszą się głosy, że będzie to kolejny nieudany powrót do polskiej ligi z europejskich wojaży. Czy jednak w obecnej sytuacji wypada nam grymasić? Czy „szklany” Boguski lub (o zgrozo) Garguła w roli napastnika są gwarancją kilku-kilkunastu bramek w sezonie? Każdy kibic o zdrowych zmysłach będzie potrafił odpowiedzieć sobie na to pytanie.

Podpisanie kontraktu z ex-piłkarzem Trabzonsporu, to dobre rozwiązanie zarówno dla klubu, jak i dla samego piłkarza. Brożek dostanie szansę na odzyskanie twarzy po nieudanej przygodzie z europejską piłką, a Wisła zyska zawodnika, który pomimo trzydziestki na karku powinien pomóc w zdobywaniu bramek i zapewnieniu pewnego utrzymania. Paweł to zawodnik, który w najlepszych swoich latach miał nosa do znajdowania się w sytuacjach podbramkowych, potrafił zdobywać bramki „z niczego”, a jak wiadomo już w zeszłym sezonie widoczny był brak typowego egzekutora. O ile wspomniany już wcześniej Boguski potrafił niekiedy wykorzystywać dogrania Małeckiego czy Sarkiego, o tyle obecność w polu karnym Sikorskiego nie stanowiła żadnego zagrożenia dla bramki przeciwnika.

Obecna sytuacja kadrowa nie napawa optymizmem. Jednak ewentualny transfer Pawła Brożka może być maleńkim światełkiem w tunelu na lepsze jutro. Wydaje się, że zaufanie trenera, kibiców i systematyczna gra w pierwszym składzie pozwoliłyby mu na odbudowanie formy i w efekcie dość regularne zdobywanie bramek. Dopiero, co królem strzelców potrafił zostać zawodnik drużyny rozpaczliwie broniącej się przed spadkiem, więc czemu Paweł nie miałby iść w jego ślady?
Odpowiedz cytując