dizzy napisał(a):

Coulibaly to nie Rudnev ale też jednak inna sytuacja niż Iliev. Iliev poza dwoma sezonami 10 lat temu gdzie strzelił w Partizanie po kilkanaście bramek oraz tym przed przyjściem do Wisłły gdzie został królem strzelców z 13 bramkami, nigdy dużo bramek nie strzelał (przeciętnie kilka - tyle co w Wiśle). Coulibaly od 4 sezonów regularnie ładował po ok. dwadzieścia goli w lidze, pucharze i europejskich pucharach. Gadanie o słabości ligi wegierskeij to bajki. Porównujemy z ligą polską a nie ligami zachodnimi. Skoro strzelał regularnie tyle na Wegrzech to są podstawy żeby podobne ilości goli strzelał w Polsce.
Niestety obawiam się, jednak że Coulibaly jest poza naszym zasięgiem finansowym. On nie będzie grał za czapkę gruszek.
|
Tez tak uważam że liga Węgierska jest podobna do naszej i dlatego nie widzę żadnej przewagi Coulibaliego nad Brożkiem. Brożek grając w Polsce strzelał jeszcze więcej goli we wszystkich rozgrywkach niż Francuz. A ligi są zbliżone, choć nasza ciut lepsza. Coulibaly w Turcji czy Hiszpanii strzelił by pewnie podobnie mało goli co Paweł i siadł na ławie, a ponadto jest 2 lata starszy.
Napiszę tak - w żadnej dobrej lidze Coulibaly nie błyszczał podobnie jak Paweł, choć Paweł jednak grał w lepszych klubach. A Francuz mimo wszystko jest 2 lata starszy co od pewnego wieku ma znaczenie. A może się nie zaaklimatyzuje? Kraków mu się nie spodoba? Po Brożku spodziewam się z 10-12 goli i z 10 asyst.
BTW
Żeby była jasność w naszej mizernej sytuacji kadrowej z przodu to taki Coulibaly byłby zbawieniem. Ale "zbawca" może być trochę lepszy albo trochę gorszy
