Proximus napisał(a):

|
Raz coś weszło napisze czy jakiś inny stanowskopodobny żurnalista i nieważne co piłkarz robi to jest powtarzane co mecz. Fakt Miśkiewicz w zeszłym sezonie zagrał kilka meczy w których jego gra nogami była rażąco zła natomiast wczoraj akurat w tym elemencie było bez zarzutu. Raz pod presją mając piłkę na słabszej nodze zagrał w trybuny. Zgodnie z bramkarskim 1.0.1, lepiej w aut niż popełnić błąd i podać do przeciwnika. Wybicia na ten moment to nie jest problem natomiast dużym problemem jest gra na przedpolu i jak przyjdzie do pojedynków z lepszymi przeciwnikami to może nie być tak jak wczoraj
|
Ja pier*ole Czy Ty ślepy jesteś? Miśkiewicz kopać nie potrafi i to jest fakt niepodważalny, wystarczy go lekko nacisnąć i już kopie w trybuny, bo sam się boi chyba że mógłby podać przeciwnikowi. Niestety Misiek nie nadaje się na pierwszego bramkarza który da pewność jakąś, obrona musi mieć za sobą pewną osobę, do której podawać się nie będzie bała, a teraz tak nie jest.