W zyciu czasami potrzebne jest szczescie. Wisla Maskanta z przeciwnikiem pokroju Molde dastala by w cymbal i... koniec. Nie byloby "legendy" dobrego wystepu pucharowego, bez pucharow dopiero by byla jazda finansowa.
Na szczescie Wisla trafila na ogorka i... tak sie to dalej potoczylo
I w tym wzgledzie legionisci moga narzekac. Byla duza szansa na ogorkow i figa z makiem. Trafili na calkiem solidny klub. Przy czym, a raczej mimo wszystko, nie spinalbym teraz az tak posladow. Molde to nie ogorki, racja, ale tez nie jest to nie wiadomo co.
Zapewne bedzie bardzo wyrownany dwumecz, o awansie zadecyduja detale. Szanse mysle ze sa 50 na 50 (Legia gra rewanz u siebie). Na pewno Legia jest teraz madrzejsza niz rok temu, byl Rosenborg (a jakze, zadecydowaly detale) i teraz przynajmniej wiedza z czym to sie je.
P.S
Wawrzyniak jest jaki jest, ale ja przypominam ze najlepszy mecz w ostatnich 15 latach Legia grala z Wawrzyniakiem na lewej i wygrala dzieki niemu (idealna centra w 90 min). Tak tak, mam na mysli rewanz ze Spartakiem Moskwa.
Ergo, jak druzyna ma swoj dzien... to nawet Wawrzyniak nie przeszkadza
