|
Wy mnie k... rozp... z tym przychodzeniem, nie przychodzeniem. Teraz mam bliżej do Krakowa niż z Mazur,ale dygałem i stamtąd i sam przejazd kosztował w jedna stronę około 60-80 zł plus bilet; w takim 2007 wyjazd na mecz kosztował mnie ponad 150 zl a Wam ciężko wydać 20zł? A milionerem nie jestem.
Nie chodzi o robienie z siebie superkibica,ale ludzie, minimum ogarnięcia wskazane. A zreszta część kibiców Wisły jest delikatnie mowiąc pokręcona, skoro chlopy 20-25 lat kręcą się z puszką piwa niedaleko R22 i zbierają na bilet z czteropakiem w ręku (miałem 2 razy taką sytuację).
|